środa, 26 listopada 2008

Homerowy album- odsłona druga

Tak jakby nie wiem co mam pisać...Zdecydowanie opuściła mnie wena :( Podejrzewam, że uciekła przez Homerowatego, który postanowił w nocy poszaleć, a nie spać...Małe, podłe stworzenie ;)





Tak poza tym, to w piątek oficjalnie zostałam magistrem prawa :) Dostałam swój dyplomik. Szkoda tylko, że jeszcze nie zapewniają pracy...byłoby miło ;) Pomarzyć można...A jak na razie dalej muszę wkuwać, bo w poniedziałek mam kolejny egzamin na stanowisko asystenta sędziego (ten, kto to wymyślił powinien trafić za kratki... ;)) Najgorsze jest to, że ja już nie mam siły patrzeć na kodeksy, a co dopiero je czytać... :(



PS. W Craftowie (http://craftowo.blogspot.com/) rozdają same cudowności!!! Wystarczy odrobina szczęścia podczas mikołajkowego losowania :) Zdjęcia nie zamieszczm, co by nie kusić...

2 komentarze:

Strawberry pisze...

ahh jak pięknie tu :))) wcale nie straciłaś weny :) a raczej odwrotnie rozwija się :D świetnie dobrane kolory :)
pozdrawiam Strawberry

nowalinka pisze...

Piesio śliczny, album kolorowy i słoneczny :)
Gratuluję tytułu i życze szybkiego znalezienia satysfakcjonującej pracy :))