wtorek, 11 listopada 2008

Homerowy album

Powinnam zajmować się tym



a zajmuję się czymś innym-dużo przyjemniejszym... Po zrobieniu kolekcji kartek świątecznych postanowiłam dokończyć album ze zdjęciami mojego psiaka. Właściwie, to nie nazwałabym tego albumem, a zbiorem scrapów połączonym sprężyną ;) Strony różnią się znacznie od siebie stylistyką i kolorami- dopasowywałam je do zdjęć i raczej nie myślałam o tym albumie, jak o jednej spójnej całości :)


Zdjęcia są niewykadrowane, ponieważ Corel odmówił mi posłuszeństwa i postanowił się nie włączać :( To się nazywa złośliwość rzeczy martwych...

3 komentarze:

agnieszka pisze...

o mamo O_o maleńki York .....do zacałowania :* :* mój 3 lata temu też był taki maleńki i do tej pory nie doczekał sie swojego albmu.....

Barbarella pisze...

jaki słodki :)

nutka1911 pisze...

Jaki on słodziutki!! Cudo po prostu :)
Albumik super!